Unikajcie Dream Yacht Charter w Gouvia – źle utrzymane łodzie, wprowadzające w błąd informacje i agresywne podejście kierownictwa
Wynajęliśmy łódź od Dream Yacht Charter w Gouvia na Korfu na tydzień i okazało się to jednym z najgorszych doświadczeń, jakie kiedykolwiek mieliśmy jako klienci.
Przed wypłynięciem sprawdziliśmy wskaźnik paliwa i zauważyliśmy, że wskazuje on zaledwie około trzech czwartych pojemności. Natychmiast zgłosiliśmy to kierownikowi oddziału, Thianisowi, który zapewnił nas, że wskaźnik jest uszkodzony i nie ma się czym martwić. W dobrej wierze zaufaliśmy temu, co nam powiedziano, i wypłynęliśmy.
Już od pierwszego dnia czarteru zaczęły pojawiać się problemy. Żaden z odpływów w żadnej z trzech kabin prysznicowych nie działał prawidłowo. Czarny osad i muł faktycznie wypływały z powrotem przez odpływy, co oznaczało, że prysznice stały się praktycznie bezużyteczne przez cały tydzień. Przez cały rejs musieliśmy sami wylewać brudną wodę. Co więcej, ster strumieniowy praktycznie nie miał mocy.
Kiedy wróciliśmy do Gouvia pod koniec czarteru, przed przekazaniem łodzi zatankowaliśmy ją olejem napędowym i nagle „uszkodzony” wskaźnik paliwa zaczął działać idealnie. Musieliśmy wtedy zatankować łódź za ponad 300 euro na własny koszt. W tym momencie stało się jasne, że wskaźnik wcale nie był uszkodzony, wbrew temu, co nam powiedziano przed wyjazdem.
Kiedy po powrocie spokojnie poruszyliśmy te kwestie, panie w biurze były naprawdę miłe i profesjonalne. Niestety, gdy w sprawę zaangażował się kierownik oddziału, Thianis, sytuacja znacznie się pogorszyła. Wszedł agresywnie i zażądał, aby pracownica, z którą rozmawialiśmy, opuściła swoje miejsce, aby mógł sam przejąć rozmowę.
Następnie zaczął zapisywać liczby, twierdząc, że przepłynęliśmy 56 godzin na silniku i korzystaliśmy z generatora przez 6 godzin. To całkowita nieprawda. Przez cały tydzień przepłynęliśmy około 24 godzin na silniku, a resztę pod żaglami, a generator nie został włączony ani razu. Nigdy nie pokazano nam żadnych oficjalnych dzienników ani danych potwierdzających te liczby. Były to po prostu liczby, które sam zapisał.
Kiedy zakwestionowaliśmy te ewidentnie nieprawdziwe twierdzenia, jego zachowanie stało się konfrontacyjne, agresywne i zastraszające. Szczerze mówiąc, było to jedno z najgorszych doświadczeń z obsługą klienta, jakie kiedykolwiek mieliśmy. Na pokładzie było wiele osób, które czarterują łodzie od ponad 35 lat, i każda z nich zgodziła się, że nigdy wcześniej nie doświadczyła czegoś podobnego.
Źle utrzymana łódź, wprowadzające w błąd informacje dotyczące paliwa, ignorowanie poważnych problemów na pokładzie oraz niedopuszczalne zachowanie kierownictwa. Zdecydowanie radziłbym wszystkim całkowicie unikać tego oddziału.